wytrzymałość: 100km
Cięzko było.
SZOSA - wytrzymałość
Pogoda zachęcała do jazdy; słońce, ciepło...
Aż chciało się jechać.
Po dwóch dniach odpoczynku, czułam się bardzo dobrze
Dzisiaj pogoda nie zachęcała na wyjazd na szosę - deszcz, zimno, wiatr...
ROLKA 1 h
Jazda spokojna, równomierna, w średnim rytmie, na średnich przełożeniach z akcentem: 10 min na obrocie 52-14 z kadencją 90-100.
Ogólnie dzisiejszy trening był przytrzymujący, gdyż po ostatnich mocnych mikrocyklach czuję się przemęczona.
SZOSA
Jazda równomierna, raczej w rytmie.
Jedynie lekkie hopki i podjazdy zaakcentowane jazdą na obrocie (52-14)
Czasami na zmianach też obrót
Było ciężko, miałam bombę!
Przeszkadzał też wiatr...
Lekkie, luźne pedałowanie.
Nogi się rozjechały :)
SZOSA: wytrzymałość
Strasznie wiało, ciężko się jechało.
Psychika mi siadała, nie chciało mi się jechać...
I znowu odezwał mi się ból w lewej nodze, z tyłu pod kolanem...
SZOSA:
8 x podjazd z wolnego najazdu (dynamiczny start i spokojne wykończenie) ok 600m
Ogólnie nie czułam się dobrze, chciało mi się wymiotować...
Wytrzymałość lekka.
Ogólnie dobrze mi się jechało, z dnia na dzień coraz lepiej...
Pogoda świetna, słońce!:) Jedynie czasami przeszkadzał dosyć silny wiatr.
Lepiej mi się jechało niż w weekend.
Jedynie niepokoił mnie ból z tyłu nogi, w okolicach kolana.
SZOSA:
8 x podjazd 700m (dosyć łagodny) na 52-14